Przejdź do treści

Bliskość a dostępność

„MYŚLAŁAM, ŻE TO BYŁA BLISKOŚĆ.
A TO BYŁA TYLKO DOSTĘPNOŚĆ.”

Przez długi czas wierzyłam, że niektóre zdania mężczyzn znaczą więcej, niż naprawdę znaczyły.
Że jeśli ktoś mówi ciepło, miękko, spokojnie to musi oznaczać więź.

Jedno zdanie szczególnie zapadło mi w pamięć:
„Ty po prostu zawsze jesteś. Nawet jeśli długo nie mamy kontaktu.”

Myślałam wtedy, że to wyraz bliskości.
Dziś wiem, że to była moja interpretacja, nie fakt.

GDZIE POJAWIA SIĘ ,,BŁĄD” (I DLACZEGO TO NIE JEST GŁUPOTA)

To nie był brak rozsądku.
To nie była naiwność.
To był mechanizm przywiązania i regulacji emocjonalnej.

Dla wielu kobiet:

kontakt = więź
ciągłość = bezpieczeństwo
obecność = relacja

Dla osób np. o unikającym stylu przywiązania:

brak kontaktu = komfort
brak zobowiązań = spokój
„bycie w tle” = wystarczająca forma relacji

To samo zdanie.
Dwie zupełnie różne definicje bliskości.

NAJWAŻNIEJSZE ODKRYCIE

Zrozumiałam coś bardzo trudnego, ale uwalniającego:

Bliskość, która nie potrzebuje kontaktu,
nie jest bliskością. Jest tylko wygodą. Trzymaniem na dystans, w zawieszeniu.

To zdanie nie budowało relacji.
Ono uspokajało, regulowało osobę, która je wypowiadała, zostawiając mnie w dostępności.

DLACZEGO CIAŁO WIERZY SZYBCIEJ NIŻ UMYSŁ

Ciało reaguje na ton, miękkość, chwilowe poczucie ulgi. Nie analizuje faktów.

Gdy słyszymy ciepłe słowa:
napięcie spada
pojawia się ulga, a ulga bywa mylona z więzią

To nie miłość.
To regulacja układu nerwowego.

I wiele z nas nauczyło się odczytywać mikro-sygnały, bo kiedyś bezpieczeństwo nie było stałe, trzeba je było wyczuwać.

To była adaptacja.
Ale dziś już nam nie służy.

JAK ZACZĘŁAM PATRZEĆ OBIEKTYWNIE

Przestałam pytać:
„Co on miał na myśli?”

Zaczęłam pytać:
„Co to zdanie REALNIE robi w relacji?”

I stosować tylko trzy twarde kryteria:

1. Inicjatywa
2. Ciągłość
3. Spójność słów z działaniem

Jeśli po pięknych słowach:
nic się nie zmienia
kontakt nie rośnie
nie ma konkretów

To nie była więź.
To była narracja.

NAJWAŻNIEJSZA ZMIANA, JAKĄ WPROWADZIŁAM

Przestałam reagować na słowa.
Zaczęłam reagować na powtarzalność zachowań.

Nie otwieram się na potencjał.
Otwieram się na ciągłość, stałość i zaangażowanie.

Nie nagradzam dostępnością kogoś, kto nie wybiera mnie działaniem.

JEDNO ZDANIE, KTÓRE ZAMKNĘŁO STARY SCHEMAT

„Nie potrzebuję słów, które mnie uspokajają.
Potrzebuję zachowań, które mnie wybierają.”

Od kiedy to zdanie stało się moim wewnętrznym kompasem:

zniknęło czekanie
zniknęło dopowiadanie
pojawił się spokój

A spokój okazał się zdrowszy niż ekscytacja.

JEŚLI JESTEŚ PODOBNA DO MNIE…

…to nie dlatego, że „za bardzo czujesz”.
Tylko dlatego, że długo uczyłaś się relacji poprzez sygnały, a nie fakty.

Dobra wiadomość jest taka: 👉 to da się ,,przeuczyć”.

I nie przez chłód.
Tylko przez klarowność.

Aura Serca – psycholog Paulina N Kubaszek – Ustawienia Rodzin / Systemowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *