Przejdź do treści

ILE ŻYCIA W SOBIE NOSISZ i jaki masz do niego stosunek — TYLE OBFITOŚCI JEST W STANIE DO CIEBIE PRZYJŚĆ

ILE ŻYCIA W SOBIE NOSISZ — TYLE OBFITOŚCI JEST W STANIE DO CIEBIE PRZYJŚĆ

Są ludzie, którzy mają ogromne serce do innych,
ale kiedy przychodzi moment, by mieć wielkie serce dla siebie
zaczyna się ścisk.
Tak samo jest z życiem.
I z pieniędzmi.

Bo pieniądze to nie kartki papieru.
To nie cyfry na koncie.
To HISTORIA o tym, czy pozwalasz sobie brać od życia.
Czy mieścisz w sobie dobro.
Czy umiesz unieść obfitość bez lęku, że coś za nią zapłacisz.

I teraz ważne:

Możesz chcieć sukcesu całym rozumem.
Powtarzać afirmacje, odpalać wizualizacje, robić tablice marzeń,
a nawet zapisywać wszystkie księżycowe rytuały w notesie z sygnetem jednorożca.

Tylko że…

Jeśli Twoje ciało pamięta,
że sukces = konflikt w domu,
bo kiedy Mama awansowała, Tata był zazdrosny i wybuchały kłótnie,
to Twoja podświadomość wybierze bezpieczeństwo zamiast spełnienia.

I możesz próbować „przemanifestować” to różowym markerem,
a i tak nic nie ruszy.

Bo podświadomość nie ma poczucia humoru.
Ona ma poczucie MISJI: utrzymać Cię przy życiu.

A jeśli w nieświadomości rodu ktoś, kto miał więcej,
został odrzucony, wyśmiany lub okradziony…
to system niesie wzorzec:

„Lepiej mieć mniej, ale być razem. Lepiej nie ryzykować.”

I to jest mechanizm, który obserwuję codziennie w mojej pracy:
kobiety i mężczyźni, pełni potencjału,
którzy duszą swoje „więcej”,
bo dawny ból był tak duży,
że do dziś stoi jak niewidzialne ogrodzenie.

Dlatego możesz tyrać, możesz planować, możesz uczyć się strategii…
a i tak odbijasz się od tego samego sufitu, którego logicznie nie da się wytłumaczyć.

Bo to nie logika Cię blokuje.
To pamięć.

I kiedy tę pamięć uzdrawiasz —
kiedy zdejmujesz BAN z nieświadomości —
dzieją się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć inaczej niż jednym:
wraca POZWOLENIE.

Pozwolenie na zarabianie.
Pozwolenie na bycie widocznym.
Pozwolenie na pragnienia, które wcześniej były „za duże”.

Dlatego zapytam Cię dziś:

Na co tak naprawdę chcesz się otworzyć?
A przed czym jeszcze chroni Cię Twój system?
Kto w Twojej historii bał się pragnąć?
A kto zapłacił cenę za „za dużo”?

Dziś siedzę w przestrzeni, którą sama dla siebie stworzyłam —
i czuję, jak pachnie nowym rozdziałem.
I mówię do życia głośno: TAK, JESTEM GOTOWA NA WIĘCEJ.

A Ty? ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *