Przejdź do treści

Są ludzie głębi i ludzie powierzchni

Są ludzie głębi.
I są ludzie powierzchni.

I to nie ma nic wspólnego z inteligencją.
Ani z wykształceniem.
Ani nawet z „rozwojem osobistym”.

To ma związek z tym,
czy ktoś miał odwagę spotkać siebie naprawdę.

Ludzie głębi
to nie ci, którzy mówią mądrze.
To ci, którzy czują więcej, niż czasem chcieliby czuć.

To ci, którzy:
– zadają sobie niewygodne pytania
– widzą swoje mechanizmy, zamiast obwiniać świat
– potrafią zostać w ciszy, kiedy wszystko w nich krzyczy
– czują sprzeczności… i nie uciekają od nich

Oni wiedzą, że miłość to nie tylko „lekkość”.
Że relacje odsłaniają rany.
Że rozwój boli.

I mimo to… idą głębiej.

Ludzie powierzchni
nie są „gorsi”.

Oni po prostu nauczyli się przetrwać inaczej.

Uciekają w:
– zajętość
– kontrolę
– ocenę innych
– szybkie przyjemności
– płytkie relacje, które nie dotykają prawdy

Często Nie dlatego, że nie mogą wejść głębiej.
Ale dlatego, że tam… coś boli.

I teraz najważniejsze:

Człowiek głębi będzie cierpiał przy człowieku powierzchni.

Bo będzie chciał:
rozmawiać głębiej
czuć bardziej
rozumieć więcej
widzieć wartość w każdej sekundzie istnienia

A druga strona…
będzie mówić:
„po co komplikujesz?”
„przesadzasz”
„daj spokój”
,,nie czuję tego”

I to jest moment, w którym wiele osób zaczyna wątpić w siebie lub tracić szczęście

Ale prawda jest taka:

to nie Ty jesteś „za bardzo”.
To Ty jesteś głęboko.

I nie każdy ma do tego dostęp.
I nie każdy chce go mieć.

Największa dojrzałość?

Nie przekonywać.
Nie ciągnąć.
Nie „uczyć czucia”.

Tylko zobaczyć:

czy ktoś chce i potrafi zejść z Tobą w głąb —
czy tylko zaprasza Cię na powierzchnię.

Bo można mieć wszystko:
rozmowy, relację, obecność, rozwój…

I dalej czuć się samotnym

Głębia nie szuka tłumu.
Ale kiedy spotka drugą głębię —
powstaje coś, czego nie da się już pomylić z niczym innym.

Aura Serca – psycholog Paulina N Kubaszek – Ustawienia Rodzin / Systemowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *