Przez długi czas uczono nas jednego schematu.
Że odpowiedzi znajdują się gdzieś na zewnątrz.
U specjalistów.
W książkach.
W autorytetach.
Że ktoś inny wie więcej o naszym życiu niż my sami.
A przecież każdy z nas mieszka w zupełnie innym świecie w swoim własnym ciele a nawet poza nim.
Nie mamy tych samych reakcji.
Nie przeżywamy emocji w identyczny sposób.
To, co jednego wzmacnia, drugiego może osłabiać.
To, co jednemu daje spokój, dla kogoś innego będzie napięciem.
Człowiek nie jest wzorem z podręcznika.
Jest żywą historią.
Z pamięcią doświadczeń.
Z emocjami zapisanymi w ciele.
Z własnym tempem dojrzewania i zdrowienia.
Dlatego jedną z najważniejszych rzeczy, jakiej nauczyła mnie praca z ludźmi, jest uważność.
Kiedy naprawdę słuchamy, bez pośpiechu, bez ocen, jesteśmy obecni w pełni,
zaczynamy zauważać coś niezwykłego.
Ciało bardzo często opowiada historię, której ktoś jeszcze nie potrafi wypowiedzieć słowami.
Napięcia w relacjach potrafią pojawiać się w barkach, w brzuchu, w udach, w głębokości oddechu.
Niewyrażone emocje szukają drogi ujścia.
A kiedy człowiek zaczyna wracać do kontaktu ze sobą, w jego życiu powoli zaczynają zmieniać się różne rzeczy. Może wówczas świadomie kierować uwagę w to co jest dla niego właściwe.
Nie dlatego, że ktoś wydał polecenie.
Po prostu coś w nim zaczyna się porządkować i naturalnie dopasowywać.
Z tego powodu bardzo cenię ludzką zdolność: zadawanie pytań, chęć rozważania, umiejętność patrzenia na siebie i swoje myśli z metapoziomu.
Nie jako sprzeciw wobec wiedzy czy systemu.
Ale jako wyraz i przejaw żywej świadomości.
Bo każde odkrycie, w nauce i w życiu – zaczynało się od chwili, w której ktoś powiedział:
„Zatrzymajmy się na moment… może warto przyjrzeć się temu bliżej. Spojrzeć z innej perspektywy”
Nauka jest ogromnym wsparciem dla człowieka.
Tak samo jak doświadczenie życia.
Każdy dzień coś nam pokazuje.
Każda relacja czegoś uczy.
Każde ciało opowiada swoją własną opowieść.
Dlatego warto robić jedno.
Korzystać z wiedzy.
Uczyć się od mądrych ludzi.
Ale jednocześnie nie tracić kontaktu z własnym odczuwaniem i mądrością życia.
Bo w naszym wnętrzu istnieje bardzo subtelna inteligencja, która często wie wcześniej, niż potrafimy to nazwać.
I kiedy zaczynamy jej słuchać, wydarza się coś ważnego.
Człowiek przestaje żyć tylko według cudzych odpowiedzi.
Zaczyna naprawdę poznawać siebie. Wybierać, decydować o tworzyć z najbardziej autentycznego miejsca.
A z tego miejsca rodzi się coś bardzo cennego
spokój, świadomość, pewność siebie
i zmiana, która przychodzi naturalnie, bez walki.
Aura Serca – psycholog Paulina N Kubaszek – Ustawienia Rodzin / Systemowe
