Psychologia głębi – dlaczego nasze życie jest bardziej symboliczne, niż nam się wydaje
Czasami w życiu dzieją się rzeczy, które trudno wyjaśnić czystą logiką.
Spotykamy ludzi, którzy natychmiast wywołują w nas ogromne emocje.
Powtarzamy w relacjach podobne historie, choć obiecujemy sobie, że już nigdy więcej.
Śnimy sny, które wydają się ważne, jakby coś próbowało do nas przemówić.
Psychologia głębi mówi, że to nie są przypadki.
Ten nurt psychologii, rozwijany m.in. przez Junga, zakłada, że człowiek ma w sobie znacznie więcej niż tylko świadome myśli i decyzje. Pod powierzchnią naszej świadomości znajduje się ogromna przestrzeń – nieświadomość, która wpływa na nasze emocje, wybory, relacje i nawet na to, jak układa się nasze życie.
Według psychologii głębi duża część tego, co przeżywamy, ma charakter symboliczny.
To oznacza, że wydarzenia, które pojawiają się w naszym życiu, często są związane z tym, co dzieje się w naszej psychice.
Dlatego tak często spotykamy w życiu ludzi, którzy uruchamiają w nas bardzo silne reakcje. Czasami jest to ogromna fascynacja. Czasami złość. Czasami poczucie, że „coś w tej relacji jest bardzo stare i bardzo znajome”.
Psychologia głębi nazywa to projekcją.
Kiedy spotykamy drugiego człowieka, bardzo często nie widzimy go od razu takim, jaki jest naprawdę. Widzimy go przez pryzmat własnej psychiki – naszych doświadczeń, pragnień, zranień i nieświadomych obrazów.
Dlatego zakochanie potrafi być tak intensywne.
Często zakochujemy się nie tylko w konkretnej osobie, ale również w obrazie partnera, który nosimy w swojej psychice.
Jung opisywał to poprzez archetypy animy i animusa – czyli wewnętrzny obraz kobiecości i męskości, który każdy z nas w sobie nosi.
Kiedy spotykamy osobę, która przypomina ten obraz, pojawia się niezwykłe poczucie magnetyzmu.
Ale psychologia głębi mówi też coś bardzo ważnego.
Relacje nie służą tylko temu, żebyśmy czuli się dobrze.
Bardzo często służą temu, żebyśmy zobaczyli siebie głębiej.
Dlatego w relacjach tak często spotykamy tzw. cień.
Cień to wszystkie te części naszej psychiki, których nie chcemy widzieć albo których nauczyliśmy się w sobie tłumić.
Może to być złość, zazdrość, potrzeba kontroli, ale czasami również nasza siła, niezależność czy autentyczność – jeśli w przeszłości ktoś nam powiedział, że nie powinniśmy ich pokazywać.
Kiedy w relacji pojawiają się bardzo silne emocje, często jest to sygnał, że dotykamy właśnie tych głębokich warstw psychiki.
Psychologia głębi nie patrzy na to jak na problem.
Patrzy na to jak na zaproszenie do rozwoju.
Jung nazwał ten proces indywiduacją.
Indywiduacja to droga stawania się sobą – coraz bardziej autentycznie, coraz bardziej świadomie.
Na początku życia często kierujemy się tym, czego oczekuje od nas świat: rolami społecznymi, oczekiwaniami rodziny, potrzebą akceptacji.
Z czasem jednak zaczynamy czuć, że w nas samych jest coś więcej.
Jakby wewnętrzny głos prowadził nas do głębszego poznania siebie.
Psychologia głębi mówi, że w psychice istnieje pewne centrum – Jung nazywał je Self.
To część naszej psychiki, która dąży do harmonii i integracji. To ona prowadzi nas poprzez doświadczenia, relacje i nawet kryzysy, które mają pomóc nam stać się bardziej sobą.
Dlatego niektóre wydarzenia w życiu pojawiają się dokładnie wtedy, kiedy jesteśmy na nie gotowi.
Dlatego czasami spotykamy ludzi, którzy zmieniają nasze życie, nawet jeśli pozostają w nim tylko przez chwilę.
I dlatego tak ważne jest, aby patrzeć na swoje doświadczenia nie tylko przez pryzmat tego, co trudne, ale również przez pryzmat tego, czego chcą nas nauczyć.
Psychologia głębi nie mówi, że życie jest przypadkowe.
Mówi raczej, że wiele wydarzeń w naszym życiu jest związanych z głębokimi procesami psychiki.
A kiedy zaczynamy rozumieć siebie głębiej, zaczynamy też inaczej patrzeć na swoje relacje, emocje i wybory.
Nie z poziomu winy czy oceny.
Ale z poziomu ciekawości i świadomości.
Bo im więcej światła wnosimy do tego, co było nieświadome, tym więcej wolności pojawia się w naszym życiu.
Aura Serca – psycholog Paulina N Kubaszek – Ustawienia Rodzin / Systemowe
