Po doświadczeniach trudnych relacji łatwo pomylić miłość z nadzieją, potencjałem albo potrzebą bycia wybraną/wybranym.
Dlatego warto zbudować w sobie WEWNĘTRZNY KOMPAS
Nie po to, żeby oceniać ludzi z góry.
Po to, żeby nie gubić siebie, kiedy pojawiają się silne uczucia.
Kiedyś:
Czy on mnie kocha?
Teraz:
Jak zachowuje się jego miłość w praktyce?
Kiedyś:
Widzę w nim potencjał.
Teraz:
Co pokazuje mi rzeczywistość?
Kiedyś:
Czy jestem wystarczająco dobra dla niego?
Teraz:
Czy sposób, w jaki on buduje relację, jest wystarczająco dobry dla mnie ?
Kiedyś:
Czy mogę mu pomóc stać się lepszym?
Teraz:
Czy on już teraz jest człowiekiem, z którym chcę budować życie?
To jest ogromna zmiana pozycji.
Z:
„Czy on mnie wybierze?”
na:
„Czy ja wybieram tę rzeczywistość?”
Dojrzała miłość nie polega na tym, że znajdujemy człowieka bez wad a w związku nigdy nie dojdzie do kłótni.
Polega na tym, że potrafimy widzieć człowieka takim, jaki jest i jednocześnie nie przestajemy widzieć siebie.
Nie musisz spieszyć się z wyborem.
Możesz obserwować.
Możesz sprawdzać.
Możesz mieć standardy.
Możesz zmienić zdanie.
I możesz odejść, kiedy rzeczywistość przestaje być zgodna z tym, czego potrzebujesz.
Nie musisz przewidzieć człowieka.
Wystarczy, że będziesz wiern/ya rzeczywistości i prawdzie.
Aura Serca – psycholog Paulina N Kubaszek – Ustawienia Rodzin / Systemowe

