Przejdź do treści

Idealizacja

IDEALIZOWANIE

🧠 „On jest dla mnie miły, więc na pewno jest dobrym człowiekiem.”

A może… Twój mózg właśnie zrobił skrót?

Czasami wystarczy jeden konkretny gest:

„Pomógł mi.”
„Zainteresował się mną.”
„Był czuły.”
„Pamiętał o czymś ważnym.”
„Zrobił dla mnie coś dobrego.”

I nagle z pojedynczego zachowania tworzymy cały obraz człowieka.

Pomógł → jest dobry.
Jest dobry → jest szczery.
Jest szczery → można mu ufać.
Można mu ufać → na pewno ma dobre intencje.
Ma dobre intencje → jest bezpieczny.

I zanim zdążymy się zorientować, nie poznajemy już człowieka. Poznajemy własną interpretację człowieka.

To właśnie może być idealizacja.

Nie chodzi o to, że jesteś naiwny/a.

Nasz mózg lubi upraszczać rzeczywistość. Łatwiej jest przypisać komuś etykietę „dobry człowiek” niż przez miesiące obserwować jego zachowanie w różnych sytuacjach.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy jedno dobre zachowanie traktujemy jako dowód dobrego charakteru.

Bo człowiek może być pomocny i jednocześnie nielojalny.

Może być czuły i jednocześnie przekraczać granice.

Może być hojny i jednocześnie manipulować.

Może Cię kochać i jednocześnie nie umieć stworzyć z Tobą bezpiecznej relacji.

Może zrobić dla Ciebie coś pięknego i jednocześnie zrobić coś, czego absolutnie nie akceptujesz.

Człowiek jest bardziej złożony niż jego najlepszy gest.

Dlatego zamiast pytać:

👉 „Czy on jest dobrym człowiekiem?”

spróbuj pytać:

„Jak zachowuje się wobec mnie w różnych sytuacjach?” i obserwuj jego, a także swoje ciało, zmysły i intuicję.

Jak zachowuje się wobec mnie:

Kiedy się ze mną nie zgadza?

Kiedy czegoś ode mnie chce?

Kiedy słyszy „nie”?

Kiedy jest sfrustrowany lub ma swoje problemy?

Kiedy popełnia błąd?

Kiedy nikt go nie obserwuje?

Czy jego słowa zgadzają się z czynami?

Czy potrafi szanować moje granice również wtedy, kiedy mu się to nie podoba?

Bo zaufanie nie powinno powstawać z jednego pięknego gestu.

Powinno powstawać z setek małych obserwacji w czasie. Jest budowane powoli.

I może najważniejsze:

Nie musisz od razu wiedzieć, kim ktoś jest.

Możesz powiedzieć:

„Jeszcze nie wiem. Obserwuję.”

To nie jest chłód.

To jest dojrzałość.

Bo zamiast idealizować człowieka, dajesz mu przestrzeń, żeby sam pokazał Ci, kim jest.

Nie chodzi o to, żeby przestać ufać ludziom. Chodzi o to, żeby pozwolić zaufaniu powstawać na podstawie rzeczywistości.

W następnym poście będzie o drugiej przeciwnej stronie idealizacji czyli o dewaluacji / idealizacji negatywnej.

Aura Serca – psycholog Paulina N Kubaszek – Ustawienia Rodzin / Systemowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *