🌓 Druga strona idealizacji: DEWALUACJA
„Skoro zrobił coś złego, to znaczy, że jest złym człowiekiem.”
O idealizacji często myślimy jako o stawianiu kogoś na piedestale.
Ale istnieje też druga strona tego mechanizmu.
Dewaluacja.
Czyli sytuacja, w której na podstawie czyjegoś zachowania zaczynamy tworzyć całą historię o tym, kim ten człowiek jest.
Ktoś mnie okłamał →
„Jest kłamcą.”
Przekroczył moją granicę →
„Nie szanuje nikogo.”
Zachował się wobec mnie źle →
„Jest złym człowiekiem.”
Nie odpisał →
„Ma mnie gdzieś.”
Zrobił coś egoistycznego →
„On zawsze myśli tylko o sobie.”
I właśnie tutaj mózg znowu robi skrót.
Tym razem nie:
„Zrobił coś dobrego → więc jest dobry.”
ale:
„Zrobił coś złego → więc jest zły.”
Problem polega na tym, że zachowanie i człowiek to nie zawsze to samo.
Możesz powiedzieć:
„To, co zrobił, było dla mnie nieakceptowalne.”
bez konieczności stwierdzania:
„Wiem już, jaki jest w każdym obszarze swojego życia.”
Możesz uznać, że ktoś przekroczył Twoją granicę i wycofać się z relacji, nie musząc jednocześnie tworzyć całej teorii na temat jego osobowości.
Ale uwaga.
Unikanie dewaluacji nie oznacza usprawiedliwiania ludzi.
To bardzo ważne.
Jeżeli ktoś Cię okłamuje, przekracza granice, manipuluje albo stosuje przemoc, nie musisz mówić:
„Ale przecież on ma też dobre cechy.”
Możesz odejść.
Możesz ograniczyć kontakt.
Możesz powiedzieć „nie”.
Możesz uznać dane zachowanie za niedopuszczalne.
Bez idealizowania. Bez demonizowania.
Zamiast „Jaki on jest?”
spróbuj czasami zapytać:
„Co konkretnie zrobił?”
„Czy to był jednorazowy incydent, czy powtarzający się wzorzec?”
„Jak zachowuje się, kiedy zwracam mu uwagę?”
„Czy bierze odpowiedzialność?”
„Czy jego słowa zgadzają się z czynami?”
„Czy potrafi naprawić swoje zachowanie?”
Bo jedna z najważniejszych rzeczy w relacjach brzmi:
Nie musisz wiedzieć, czy ktoś jest dobrym czy złym człowiekiem, żeby wiedzieć, czy chcesz mieć go blisko siebie.
Możesz powiedzieć:
„Nie wiem, jaki jesteś jako człowiek. Wiem natomiast, że tego zachowania nie akceptuję i nie chcę go w swoim życiu.”
To jest ogromna różnica.
Bo dojrzałość nie polega na tym, że przestajesz widzieć dobro i zło.
Polega na tym, że przestajesz z pojedynczego zachowania budować całą definicję człowieka.
Nie idealizuję.
Nie dewaluuję.
Obserwuję.
Wyciągam wnioski.
Stawiam granice.
I pozwalam, żeby czas i powtarzalność zachowań pokazały mi, z kim naprawdę mam do czynienia.
Aura Serca – psycholog Paulina N Kubaszek – Ustawienia Rodzin / Systemowe

